Dzień Kropki

„Płacze mała biedroneczka
bo zgubiła się kropeczka.
Dla biedronki to jest bieda,
bez kropeczki żyć się nie da.

Więc zebrała się rodzinka
by ratować tę dziewczynkę.
Szuka ojciec, szuka matka,
szuka sąsiad i sąsiadka.

I córeczka od sąsiadów
ale kropki ani śladu.
Może zmył ją ciepły deszczyk
albo porwał silny wietrzyk?

Aż się zjawił konik polny,
jest w usługach bardzo zdolny.
Stworzył zakład koło rzeczki
by wyrabiać w nim kropeczki.

Teraz nie ma zagrożenia,
wykonuje zamówienia.
Różne barwy oferuje
tak jak moda mu dyktuje.

Więc interes się rozkręca,
jest klientów coraz więcej.
Nawet żuki swoje żonki
przerabiają na biedronki”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *